Kim jest wysoko funkcjonujący alkoholik

To dlaczego ośrodki leczenia alkoholizmu rosną jak grzyby po deszczu, a mimo to ciągle brakuje w nich miejsc powinno być odpowiedzią na powiększającą się skalę problemu jakim jest alkoholizm. Pomimo wysokiej świadomości społeczeństwa, które na każdym kroku uczulane jest na uzależnienie od alkoholu, przypadki alkoholizmu dotykają ludzi coraz częściej i w coraz młodszym wieku. Alkoholik to już nie tylko mężczyzna, bezdomny czy bezrobotny menel, to często także kobiety i osoby o wysokiej pozycji społecznej.

Profil alkoholika znacznie zmienił się na przestrzeni ostatnich lat. Zjawisko uzależnienia od alkoholu u wysoko postawionych osób nasiliło się do tego stopnia, że uzyskało nawet specjalną nazwę – HFA (ang. Hight Functioning Alcoholics), czyli inaczej wysoko funkcjonujący alkoholik. Prawnik, lekarz, dziennikarz, a może pracownik wielkiej korporacji lub właściciel dochodowej firmy, w niczym nie pasujący do stereotypowego alkoholika, a jednak. Wstają rano, spełniają wszystkie zaplanowane obowiązki, a ,,nagrodą” za wzorowo spędzony dzień jest właśnie alkohol. W Polsce nie ma specjalistycznych badań obrazujących skalę zjawiska, jeśli po krótkiej analizie z pewnością nie będziemy mieć problemu, aby odnaleźć tego typu osoby w bliskim otoczeniu. Jakie symptomy przemawiają za uznaniem osoby za wysoko funkcjonującego alkoholika, opisujemy poniżej.

Jedna osoba, wiele twarzy – w pracy jest perfekcjonistą, jego rzeczy są pedantycznie ułożone, praca w pełni poukładana, a dzień zaplanowany co do minuty. Zawsze pełny energii, świeżych pomysłów i wigoru, chętny do podejmowania nowych zadań, które wykonuje celująco. Inaczej jest poza pracą, z którą ciężko jest mu się rozstać. Życie rodzinne staje się ciężarem, a bezalkoholowe wieczory wydają się zupełnie bez sensu. Sytuacja zmienia się dopiero przy kieliszku. Znów może być tą samą energiczną osobą, duszą towarzystwa.

Walka z samym sobą – uporczywe zaprzeczenie rozumowi i walka z własnym sumieniem, które nadają jasny komunikat o uzależnieniu. Bagatelizuje sprawę unika rozmów na ten temat, przecież nie jest klasycznym pijakiem z marginesu społeczeństwa – ma dobrą prace, rodzinę, pieniądze. A jednak tylko to tylko pozory.

Pozorna kontrola – świadomy alkoholik funkcjonujący na pewnym poziomie życiowym doskonale wie jak kryć swoje uzależnienie. Bez trudu jest w stanie utrzymać dłuższą abstynencję, tylko po to aby udowodnić sobie i otoczeniu, że problem uzależnienia od alkoholu nie istnieje. Po przerwie, niestety alkohol wraca do życia codziennego z wzmożoną siłą.

Sprzyjające otoczenie – przebywanie w towarzystwie osób o podobnych upodobaniach a może nawet uzależnieniach sprzyja pogłębianiu się alkoholizmu. Osoba uzależniona utwierdza się bowiem w przekonaniu, że postępuje normalnie, tak samo jak inni znajomi czy rodzina. Często taka osoba dobiera partnera lub przyjaciół pod warunkiem przyzwolenia na częste spożywanie alkoholu. Alkoholicy typu HFA nie raczą się alkoholami typu czysta wódka. Stawiają na wytrawne wino, whiskey lub dobre piwo.

Najważniejsza jest praca – to właśnie ją w większości przypadków traci najpóźniej, zaraz po rodzinie, reputacji i znajomych. Często właśnie w tym momencie przychodzi opamiętanie. Nie ma już źródła dochodu, który umożliwiał szybką regenerację i utrzymanie przeświadczenia o otaczającej uzależnionego życiowej stabilizacji.

Osoby wysokofunkcjonujące są najtrudniejsze jeśli chodzi o diagnozę i terapię. Zwalczenie uzależnienia możliwe jest dopiero wtedy, kiedy ta osoba pogodzi się z faktem, że alkoholizm jest jej problemem i zechce podjąć realną walkę z problemem.